piątek, 6 maja 2011

platoniczna miłość do ryżu

jak mam jeść zupę to najlepje chłodną. kiedy jest gorąca nie czuć nawet jej smaku. smaku bez smaku bo ktoś znowu zapominiał o soli, a doskrobał dodatkową porcję ziemniaków. nic co ciepłe do jedzenia nie jest smaczne. takie lody dla przykładu.
jeśli jest jakaś granica nic nie robienia to ja z pewnością jestem już u jej progów. gapię się na rozładowany telefon, bo wredna wyczerpana bateria przerwała mi pasjonującą grę w skały. wokół walają się ubrania, bo dziś nie jets sobota i nie ma żadnego przymusu sprzątania, a poaz tym kiedy nie są poukładane w kostkę o wymiarach tej rosołowej nie mieszczą się do szafy. ale kto by się tym przejmował. dużo ważniejsza jest obrona jasnogórska, opasłe tomskio potop ciąży mi na głowie. ale nie poddam się, będę czytać do póki wystarczy mi sił. koniec deklaracji.

wczoraj poszłam na rower. i słowo poszłam jest w tym miejscu naprawdę odpowiednie, bo na rowerze byłam z kate, która ku mojemu przerażeniu wycieczkę rowerową wyobraża sobie jako: chodzenie, trzymając rower. to nie żart... ale było całkiem fajnie. szególnie kiedy zaczął padać deszcz i schowałyśmy się pod schodami do młynu. w tym zapyziałym miejscu, gdzie wcale nie było pająków (to już niestety ironia) gadałyśmy, gadałyśmy, gadałyśmy o różnych poważnych sparawach. może klimat tego miejsca nas natchnął i skłonił do wyrzucenia z siebie tych wszystkich nieprzyjemności. jednak była w tym coś kojącego.

chyba coś się przypala więc kończę i biegnę zajrzeć co słychać w garnku z ryżem.
za dwie godziny mam autobus! o 16.30 kolejny i ... witaj kochana metropolio maków! jeszcze go nie widziałam na oczy ale już kocham. taka platoniczna miłość, mogę ją tak chyba nazwać :)

4 komentarze:

  1. ciekawie, ciekawie, nawet baaardzo ciekawie. jakieś to takie mądre, o! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest to zwykła uprzejma odwiedź komplementem na komplement, ale Ciebie mi też się świetnie czyta! ;-) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja u Ciebie też pobędę.
    dziękuję, niech nie zabrzmi to fałszywie, ale - naprawdę - takie opinie zawsze mnie szokują i bardzo cieszą.. :)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki za odwiedziny mojego bloga :>

    e tam, jest parę potraw, które dobrze smakują tylko na ciepło :) np. taki łosoś w sosie teryaki c:
    ooo, ziemniaki w zupie to niefajna rzecz, szczególnie, gdy ja nie lubię ziemniaków w jakiejkolwiek postaci..

    OdpowiedzUsuń